Ostatnio, nadszedł czas na to by zmierzyć się ze stworzeniem, a raczej pocięciem designu tak aby można go wysłać jako e-mail. Temat wydawałoby się banalny, a jednak po jego zgłębieniu okazało się że to tylko pozory. Początkowo pomyślałem, że najprościej będzie posłużyć się tabelkami, po chwili jednak stwierdziłem, że i tym razem pójdę z duchem czasu i postaram się wykonać całość zgodnie z aktualnymi standardami (o! jakże się myliłem).
Otworzyłem więc najlepiej wyglądający newsletter jaki miałem w swojej skrzynce pocztowej zacząłem analizować źródło. Wynikało z niego że wystarczy całość oprzeć na znacznikach
- thunderbird – ok
- gmail (webmail) – ok
- wp (webmail) – brak obrazków, załączane jako grafika
- outlook express – ok
- outlook XP – w miarę ok
- outlook 2007 – całość rozjechana
okazało się że najnowsze dziecko M$ nie do końca radzi sobie z divami (czyżby uwstecznienie?). Po długiej fali krytyki oprogramowania z Redmond, dooshek przekonał mnie że po przepisaniu całości na tabelki zgodność powinna wzrosnąć do zadowalającego poziomu i obsłużyć bądź co bądź popularnego outlooka z pakietu office’a.
Przepisaniem całości zajął się nie kto inny jak sam dooshek, który po wydobyciu z odmętów pamięci sposobu tworzenia designów opartych o zagnieżdżone tabele osiągnął zamierzony efekt. Udało się osiągnąć poprawne wyświetlanie maila pod wszystkimi outlookami, jednocześnie nie tracąc jej w klientach realizujących standardy W3C.
Po brawach i wiwatach, jednogłosnie podjęliśmy decyzję o spisaniu wszystkich zasad jakie poznaliśmy do jednego dokumentu i udostępnieniu dla wszystkich zainteresowanych. Wszak problem ten znany jest niejednemu webdeveloperowi ;)
Spisane uwagi w pliku Zasady tworzenia szablonów mailowych.